Menu

Dżentelmeński sztylet w laseczce, czyli blog (prawie)codzienny Doktora Witkowitza

Azaliż, powiadam wam panie i panowie, żyjąc w szarej codzienności nie dostrzegacie arystokratycznej wspaniałości życia mego, co postanowiłem w swej szlachetnej wspaniałomyślności zmienić i swe codzienne przeżycia spisać.

Kim jestem, czyli Doktora Witkowitza opisanie, znaczy, mnie.

draculvictorius

Zaprawdę powiadam wam, Panie i Panowie, iż w swej szarej codzienności dziwów żadnych już nie dostrzegacie, żyjąc w swym kokonie niczym przyszły motyl, który przecież motylem nie będzie nigdy. A przecież dziwy te, których wszak dostrzec nie jesteście wstanie, zaraz pod waszym nosem się znajdują. Lecz nie martwcie się moi drodzy, wszak jestem tutaj ja, ten co z dziwami przebywa na co dzień. Więc pozwólcie że pierwej sam siebie przedstawię.

Jestem Doktor Witkowitz, wielka literą Doktor pisane, wszak przywilej arystokracji to według własnego widzimisię się przedstawiać. Żywot swój wiodę nieprzerwanie od lat bardzo wielu, jednak długości tej opisać nie zamierzam bowiem niedowiarki zaraz by o oszczerstwo mnie oskarżyły. Pracą moją jest zajmowanie się istotami na wpół już mitycznymi, jednak w wielu przypadkach wciąż żywymi oraz spokojnie egzystującymi. Spokojnie oczywiście dla nich, bowiem zdarza im się na podwieczorek człowiecze życie zakończyć, mimo to stworzenia te są niezmiernie sympatyczne o czym przekonać się będziecie mogli z  prawie że codziennych mych przemyśleć które to zawarte będą na tej stronie tak zwanej, zapisane dzięki tym wspaniałym różniczkowym maszynom o wielorakim przeznaczeniu. Urzęduję w mieście Wrocław, Breslau przez Niemców również zwanym, jednak próżnym jest trud napotkania mnie, bowiem po mieście poruszam się w sposób którego wyobrazić sobie nie będzie wam dane, tak więc opisywać go tutaj nie zamierzam, wszak magik swych sztuk tajemnych laikowi tłumaczyć nie powinien.

Skoro już nieco wiecie o mnie, pozwolę sobie zakończyć pierwszy wpis tutaj dokonany, wszak więcej o mnie jak i mym zawodzie dowiecie się z wpisów późniejszych, które to wstawiać będę o porze różnej. Teraz zaś nie pozostaje mi nic innego ja życzyć Państwu dnia miłego i w miarę spokojnego.

Au revoir

Doktor Witkowitz

© Dżentelmeński sztylet w laseczce, czyli blog (prawie)codzienny Doktora Witkowitza
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci